Drżenie u kocurka ( 8 miesięcy)

Dyskusje o chorobach, ich leczeniu, oraz profilaktyce.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

ODPOWIEDZ
Gość

03 kwietnia 2006, 13:30

Witam, nie było mnie tu długo - ale szczęśliwie mój Kocurek ma sie dobrze (chyba).
Zaniepokoiły mnie wczoraj i w ciągu nocy pewne objawy.
Mój koteczek przez cała noc drżał, nie dając mi spać. Najpierw sądziłam, że mu sie cos śni - bywa że macha łapkami i pomrukuje. Ale wczoraj to było cos innego. Po całym dni, pełnym wrażen - 3 godzinna podróz samochodem (nie pierwsza więc to chyba nie miało wpływu, poza tym chyba to lubi, w trakcie chodzi, ogląda, śpi - pełna wolność) chciałam go zapoznać z koleżanka - kociczką (równeiśniczką), z która ma spędzić długi weekend. Ze strony mojego kocurka - pełen luz - zabawa, czuł się swojsko w nowym otoczeniu, złapał zabawki "koleżanki". Gorzej z kocią koleżanką - przerażeie, warczenie, fuczenie i kupka na środku pokoju. Po krótkiej wizycie wóciliśmy do domu - wszytsko było w porządku. ALe już dziwnym objawem było to, że Kocurek nie zjadł swojej kolacji (a musze zaznaczyc ze łakomuczch z niego okropny), jak tlyko połozyłam się spac przyszedł..przylgnął do poduszki i do mnie - zaczęło się - drżał tak jakby miał dreszcze, cały chodził: łapki,głowa...ale przy tym żadnych innych objawów - mruczał,jak zwykle, a potem zapadł w kamienny sen - ALE NADAL TRZĄSŁ SIĘ. Wyglądał na starsznie umęczonego - bo nic na niego nie działało - żadne zachety do zabawy, nic.. Po protu dętka..+ drżenie. I tak całą noc.
Nie wiem czy był to objaw zmęczenia i nadmiaru wrażen, czy np gorączka - wyglądła jakby drżał z zimna, nawet nie bronił sie jak go przykryłam kołdrą- czego nie lubił dotąd.
Dodam, że tydzien temu kocurek został obicięty na krótko - jest persem, z uwagi na problemy z futerkiem i wrażliwością skóry. Ale wszystko zniósł grzecznie a nawet chyba mu sie podobało.
Prosze tlyko o kilka słów - czy mam się denerwować - czy to porpstu nadmiar wrażen i ruchu... a może dojrzewanie!!

Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
Jarek
Lekarz weterynarii
Posty: 13062
Rejestracja: 29 września 2004, 14:43
Kontakt:

04 kwietnia 2006, 13:23

podejrzewam że główną rolę odegrał tutaj nadmiar emocji. niemniej obserwuj kota, bo każde ztych podejrzeń może być prawdą.
Lekarz weterynarii Jarosław Orzeł - specjalista chorób psów i kotów, specjalista chirurg,specjalista radiolog.


http://www.krakvet.eu
ODPOWIEDZ