3 koty chore na fip w tym samym domu, w tym samym czasie?

Dyskusje o chorobach, ich leczeniu, oraz profilaktyce.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

Awatar użytkownika
kiichigo
Posty: 12
Rejestracja: 25 grudnia 2010, 16:30

20 lutego 2011, 23:26

Dziś zauważyłam, że kotce opadły końcówki uszu i lekko drgają. Co to może oznaczać? Zmierzyłam temperaturę i wynosi 38,5, ale nosek jest suchy, uszy ciepłe. Kotka zażywa antybiotyk Betamox i kilka godzin temu dostała zastrzyk (zażywa go od dłuższego czasu w związku z zapaleniem jelit i dobrze na niego reaguje). Czy to może być niedobór jakichś minerałów (czy u Pana w lecznicy można wykonać jonogram)?

[Kotka ma około pół roku i jest za mała jak na swój wiek. Źle się rozwija, ma za małe nerki, klatka piersiowa trochę rośnie, ale kręgosłup nie, łapy też źle się rozwijają. Ma najprawdopodobniej alergię pokarmową (dobrze toleruje tylko jedną karmę, po innych wymiotuje, ma biegunkę i strupki na nosie). Od ponad dwóch miesięcy zażywa antybiotyk (Synolux, a później Betamox) w związku z zapaleniem jelit (ma pozytywny test na koronawirusa). Często ma jaśniejszy kał (żółtawy). Kotka od kiedy ją mam jest bardzo chuda, mało ruchliwa, nie bawi się. Przeszła również zapalenie gardła i pęcherzyka żółciowego (wymioty - dostawała no-spę). Nie ma płynu w brzuchu, miała USG, które wykazało powiększone jelita i zapalenie pęcherzyka, wątroba wg relacji lekarza wygląda u niej jak u starszego kota, ale wyniki badań krwi (biochemia, morfologia) wg lekarza nie wykazały wielkich odstępstw od normy.]
Ostatnio zmieniony 29 marca 2011, 14:34 przez kiichigo, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Jarek
Lekarz weterynarii
Posty: 13062
Rejestracja: 29 września 2004, 14:43
Kontakt:

20 lutego 2011, 23:50

zwierze ma tyle chorób , że jak się czyta to niewiadomo za co się zabrać. Można u nas wykonać jonogram. Co do uszu to zrób zdjęcie jak to opadły jej końcówki uszu. Mogła skulić uszy, ale żeby opadły końcówki . Potrzeba to zobaczyć. Może jeszcze coś się dzieje z uszami.
Lekarz weterynarii Jarosław Orzeł - specjalista chorób psów i kotów, specjalista chirurg,specjalista radiolog.


http://www.krakvet.eu
Awatar użytkownika
kiichigo
Posty: 12
Rejestracja: 25 grudnia 2010, 16:30

21 lutego 2011, 00:16

Dziękuję za odpowiedź. Może źle napisałam, nie tyle same końcówki, co górna część.
Uszy (tzn. lewe bardziej niż prawe) od dzisiaj sterczą nieco na boki przez cały czas, gdy kot leży, siedzi czy chodzi. Wcześniej były bardziej wyprostowane. W zeszłym tygodniu zostały obejrzane i wyczyszczone - były nieco brudne ale bez świerzbu, czy jakiegoś stanu zapalnego. Lekarz stwierdził, że nie trzeba stosować żadnego środka. Wyglądają na czyste, nie ma żadnej wydzieliny. Mam nadzieję, że zdjęcia nie są za duże.
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
kiichigo
Posty: 12
Rejestracja: 25 grudnia 2010, 16:30

22 lutego 2011, 15:02

Po 2 dniach uszy się podniosły i opadają od czasu do czasu (głównie jak śpi), czasami również lekko drżą.
Awatar użytkownika
Jarek
Lekarz weterynarii
Posty: 13062
Rejestracja: 29 września 2004, 14:43
Kontakt:

26 lutego 2011, 00:12

nic nie widać na tych zdjęciach nietypowego. Po ostrym czyszczeniu uszy kota moga się tak zachowywać ( samo to ustępuje).
Lekarz weterynarii Jarosław Orzeł - specjalista chorób psów i kotów, specjalista chirurg,specjalista radiolog.


http://www.krakvet.eu
Awatar użytkownika
kiichigo
Posty: 12
Rejestracja: 25 grudnia 2010, 16:30

24 marca 2011, 13:53

U kotki podejrzewano fip i ostatecznie go zdiagnozowano, ma nieodwracalne zmiany w narządach i płyn w brzuszku.
Awatar użytkownika
kiichigo
Posty: 12
Rejestracja: 25 grudnia 2010, 16:30

29 marca 2011, 14:36

Również pozostałe dwa moje koty mają płyn w brzuszku (niewielką ilość), żółtaczkę, powiększoną wątrobę (u jednego kota prawie niewydolną), brak apetytu, odwodnienie. Stosunek albumin do globulin poniżej 0,4.
Czy to możliwe aby 3 koty w jednym domu w tym samym czasie chorowały na fip? U dwóch pozostałych kotów pojawiły się identyczne objawy w tym samym czasie (ostatniego tygodnia). Głównie żółtaczka, brak apetytu, osowiałość, utrata wagi i odwodnienie. Jeden kot to brat opisywanej kotki, 7-miesięczny, druga to kotka, 1,5 roczna, nie spokrewniona z rodzeństwem. Koty były narażone na stres. Zadne z nich nie ma tempereatury.
Wszystkie miały wykonane usg, badanie stosunku albumin do globulin w krwi, morfologię, a jeden kot także badanie biochemiczne krwi. Płynu z jamy brzusznej nie udało się pobrać (jest go niewiele). Wpiszę tu wyniki, jak tylko je odbiorę.
Czy te objawy mogą być skutkiem działania jakiegoś innego wirusa? Jakie badania można jeszcze wykonać? Czy proteinogram pozwoli zdiagnozować ze 100% pewością fip? Czy są dostępne jakieś testy za granicą?
Mam jeszcze czwartego kota, o którego bardzo się boję (3-letnia kotka o dobrej odporności). Odizolowałam chore koty w innym pokoju i dezynfekuję meiszkanie Virkonem, ale czy to wystarczy? Może powinnam zrobić jej test na koronowirusa i w przypadku negatywnego kontaktu przewieźć do innego mieszkania?
Czy można jej, oraz innym kotom podawać profilaktycznie ludzki interferon?
kub3k
Posty: 52
Rejestracja: 21 listopada 2010, 15:55

29 marca 2011, 16:48

Tak to możliwe. W przypadku kiedy spada kotu odporność ( przy stresie również) zwiększa się ryzyko zachorowań- na FIP też. Ogólnie podobno koty do 3 roku życia są bardzie podatne na koronawirusa niż te po 3 roku życia. Wirus przenosi się z kota na kota podczas bezpośredniego kontaktu ( np. podczas korzystania z tej samej miski). Ja na twoim miejscu chyba bym przeniosła zdrowego kota tak czy siak... Teraz jest w ogóle jakaś epidemia FIP (u nas w Krakowie sporo ich choruje na to g***o) Trzymaj się.
Awatar użytkownika
Jarek
Lekarz weterynarii
Posty: 13062
Rejestracja: 29 września 2004, 14:43
Kontakt:

29 marca 2011, 23:19

jest to mało prawdopodobne. Istnieje takie ryzyko zachorowania 3 kotów na raz w jednym domu , ale na prawdę to małe pradopodobieństwo. Koronawirus to wirus szeroko rozpowszechniony ale ta postać wywołująca chorobę pojawia się bardzo rzadko i sama "wygenerowywuje" się czyli poprzez to choroba została nazwana chorobą ruletki genetycznej. Jak łatwo zetknąć się z koronawirusem tak zjadliwym jego serotypem nie można się praktycznie zarazić bo w następnym pokoleniu zmienia budowę ( ułożenie cząstek białaka w kapsomerze a ma ich trochę ). Wiemy, że spadek odporności sprzyja tej chorobie poprzez gwałtowne namnażanie się wirusa czyli ryzyko wygenerowania zjadliwej formy rośnie.
Co do misek odkażanie nie ma większego znaczania . Trzeba dbać o podstawową higinę. Większa część populacji ssaków zetkęła si z koronawirusem. U większej części z nch wywołuje sensację przewodu pokarmowego. Zrób u tych kotów testy na tego wirusa .
Lekarz weterynarii Jarosław Orzeł - specjalista chorób psów i kotów, specjalista chirurg,specjalista radiolog.


http://www.krakvet.eu
Awatar użytkownika
kiichigo
Posty: 12
Rejestracja: 25 grudnia 2010, 16:30

30 marca 2011, 02:07

U dwójki objawy postępują piorunująco, utrata wagi, zwiększanie się ilości płynu w brzuchu. Lekarki podejrzewają jeszcze salmonellę, ale to wg nich mało prawdopodobne.
Trzeci kot (1-sza kotka z opadniętymi uszami) ma się nieźle (pomimo złego stanu nerek i wątroby), cieszy się wielkim apetytem i przytyła w ciągu ostatnich 3 dni z 0,9 do 1,1 kg.
W czwartek pobierzemy krew najprawdopodobniej jednemu kotu (1-szej kotce się nie uda) i wyślemy na fip screening.
Awatar użytkownika
Jarek
Lekarz weterynarii
Posty: 13062
Rejestracja: 29 września 2004, 14:43
Kontakt:

05 kwietnia 2011, 22:17

dokladnie zrób testy bo aż to jest nierealne.
Lekarz weterynarii Jarosław Orzeł - specjalista chorób psów i kotów, specjalista chirurg,specjalista radiolog.


http://www.krakvet.eu
Awatar użytkownika
kiichigo
Posty: 12
Rejestracja: 25 grudnia 2010, 16:30

07 kwietnia 2011, 23:24

Niestety był to fip, diagnozę postawiono na podstawie badań krwi w laboratorium Idexx, badania parametrów pobranego płynu, obrazie usg oraz sekcji zwłok. Widocznie były ziarniaki i zwłóknienia w narządach. Dwa kotki już nie żyją, uśpiliśmy je przed dotarciem wyników, ponieważ płyn zaczął się zbierać w worku osierdziowym, a po śmierci okazało się, że również w płucach. Trzecia kotka (z opadniętymi uszami) ma się w miarę "dobrze", u niej płynu jest najmniej i nie przyrasta (dostaje leki odwadniające), choć nerki i wątrobę ma w najgorszym stanie (jedna już nie pracuje), ma apetyt, ale niestety nie przyswaja dobrze pokarmów, jest strasznie wychudzona (to jak żyje z chorobą też jest fenomenem dla lekarzy, trwa to już od kilku miesięcy). Czwartą kotkę na razie obserwujemy, póki co nie ma żadnych objawów.

To były kotki fundacyjne i to nie pierwszy taki przypadek o którym usłyszałam, kojarzę dwie sytuacje, gdzie chorowało rodzeństwo (to akurat można wytłumaczyć), ale także gdzie starszy kocur zarażał młodsze, niespokrewnione. U mnie również jedna kotka nie była spokrewniona. Strasznie mi przykro, że tak się stało, zwłaszcza że można było temu zapobiec przez zamknięcie chorej kotki w osobnym pomieszczeniu :( Jest to dla mnie informacja, że koty z fip-em jednak należy zawsze izolować.
Awatar użytkownika
kiichigo
Posty: 12
Rejestracja: 25 grudnia 2010, 16:30

07 kwietnia 2011, 23:33

A tutaj opadnięte uszy kotki, lepiej widoczne:
Obrazek
Czy to może być objaw osłabienia/braku czegoś?
Awatar użytkownika
kiichigo
Posty: 12
Rejestracja: 25 grudnia 2010, 16:30

20 kwietnia 2011, 16:55

kiichigo pisze:A tutaj opadnięte uszy kotki.
Czy to może być objaw osłabienia/braku czegoś?
Dowiedziałam się, że to oznaka odwodninia i braku wapna.
Awatar użytkownika
Amika
Posty: 1707
Rejestracja: 26 listopada 2006, 20:24
Lokalizacja: Chełm

21 kwietnia 2011, 07:30

Jak się czują pozostałe koteczki?
Obrazek Obrazek Obrazek
ODPOWIEDZ