Data ważności karmy i jej właściwe przechowywanie

Data ważności karmy i jej właściwe przechowywanie

Facebookmail

Każdy opiekun domowego psa czy kota często ma dylemat: kupować karmę w mniejszych ilościach czy robić zapasy? Wiadomo, że z zapasami różnie bywa: kotom na przykład karma się zwyczajnie nudzi i zaczynają grymasić nie dojadając z miseczki lub całkiem “obrażając” się na podany posiłek (czasem wystarczy tylko zmienić smak) albo okazuje się, że karma straciła swoje walory zapachowe i psiak nie jest już nią zainteresowany. Może też upłynąć data ważności karmy.

Problem wydaje się prozaiczny, ale jednak taki nie jest, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że przecież chcemy odżywiać naszych podpopiecznych jak najlepiej. Im większy zwierzak – tym w zasadzie mniejszy kłopot: wiadomo, że np. bernardyn czy dog niemiecki będzie jeść więcej i kilkunastokilogramowy zapas karmy zniknie w trymiga. Ale jeśli ktoś ma 2 lub 3 różne psiaki, wymagające karmienia różnymi karmami? Albo małego yorka czy ratlerka, których dzienne zapotrzebowanie pełnoporcjowej karmy to tylko 50-80 gramów? Data ważności ma więc ogromne znaczenie.

Karma dla psa z długą datą ważności

Data ważności jest strategicznym elementem wyboru przy robieniu zapasów karmy

O ile karma mokra, która już jest odpowiednio porcjowana i pakowana w puszki, szalki czy saszetki nie nastręcza nam takich problemów, o tyle karma sucha – wręcz przeciwnie. Wiadomo przecież, że im większe opakowanie, tym cena w przeliczeniu na kilogram niższa. Dlatego nierzadko opiekunowie czworonogów kupują kilkunastokilogramowe worki, które zdają się im być bardziej ekonomicznymi. 

Optymalnym czasem, na jaki powinien nam starczyć zapas suchej karmy to miesiąc: przez taki okres czasu właściwie ją przechowując jesteśmy w stanie utrzymać wartości odżywcze karmy na właściwym poziomie. Jeśli więc faktycznie nasz zwierzak pochłonie w miesiąc kilkanaście kilogramów suchej karmy (a z tym problemu nie mają duże psy) – wszystko jest w porządku. Ale jeśli mamy w domu  mniejszego przedstawiciela tego gatunku albo kota czy fretkę – to albo kupujmy mniejsze opakowania, albo… sprawdźmy, czy karmę już po zakupie dobrze przechowujemy.

Jak właściwie przechowywać suchą karmę

Suchą karmę w fabrycznie zamkniętym opakowaniu wystarczy przechowywać w miejscu suchym i zacienionym, w temperaturze pokojowej, a zużyć najpóźniej w miesiąc po upłynięciu jej daty ważności, a dokładniej rzecz ujmując: terminu minimalnej trwałości.

A co, kiedy już otworzymy worek z suchą karmą? Karma sucha jest bardzo podatna na czynniki zewnętrzne, których działanie znacząco wpływa na jej właściwości odżywcze, ale również smak i zapach. Pod wpływem działania tlenu znajdującego się w powietrzu karma traci cenne składniki, jak nienasycone kwasy tłuszczowe i witaminy, będące niezbędnymi elementami diety. Otwarta karma również zwyczajnie wietrzeje, tracąc swój wspaniały dla psiego i kociego nosa zapach. Przez to nie dość, że staje się mało wartościowa odżywczo, to traci również na smakowitości.

Nie wolno też dopuścić, aby karma była narażona na wilgoć, gdyż karma wtedy spęcznieje i rozwinie się w niej szkodliwa pleśń. Pamiętaj – taka karma w żadnym wypadku nie nadaje się już do spożycia. Jej zjedzenie będzie mieć przykre konsekwencje dla stanu zdrowia zwierzęcia, mogące doprowadzić do ciężkich powikłań, a nawet groźnych chorób naszego pupila.

Warto też wiedzieć, że im lepszej jakości karma, tym bardziej wymagające warunki przechowywania. Dlaczego? Taka karma nie zawiera sztucznych konserwantów, dlatego jej naturalne składniki są narażone na szybsze procesy zachodzące pod wpływem tlenu znajdującego się w powietrzu. Dlatego tym bardziej powinniśmy zwrócić uwagę na warunki jej przechowywania.

Dobrej jakości karma dla kota

Jak właściwie przechowywać mokrą karmę?

Podobnie jak karmę suchą, fabrycznie zapakowaną karmę mokrą przechowywać należy w temperaturze pokojowej, w miejscu zacienionym i suchym. A co po jej otwarciu? Zasadniczo mokra karma jest już odpowiednio poporcjowana: dla mniejszych piesków i drobniejszych kotów dostępne są saszetki czy małe puszeczki, które idealnie starczają na jeden posiłek, a przy większych niejadkach na max. 2 “podejścia” do posiłku. Dla większych zwierząt mamy większe puszki, które również starczają na 1 – 3 posiłków, w zależności od zapotrzebowania naszego czworonoga. Zatem można śmiało przyjąć, że opakowanie mokrej karmy mamy na 24 h żywienia. I tyle właśnie możemy tę karmę przechowywać w lodówce – pod warunkiem, że puszka jest szczelnie zamknięta np. plastikowym wieczkiem lub jej zawartość przełożona do szczelnie zamykanego plastikowego czy szklanego pojemnika.

W karmie mokrej pozostawionej w temperaturze pokojowej w otwartym opakowaniu już po kilku godzinach mogą zacząć rozwijać się szkodliwe drobnoustroje, dlatego pod żadnym pozorem nie powinniśmy zostawiać karmy w takich warunkach. Warto też pamiętać, że również przy przechowywaniu w lodówce po czasie dłuższym niż 24 godziny w karmie mogą zajść niepożądane zmiany jak np. pleśnienie. Takiej karmy nie wolno podawać już zwierzęciu do spożycia, by nie narażać go na utratę zdrowia.

Co zrobić, żeby sucha karma po otwarciu była należycie zabezpieczona przed utratą wartości odżywczych?

Kupuj opakowanie starczające na max. miesiąc. Podziel je na 3 porcje: 2 z nich umieść w próżniowych (pozbawionych powietrza) woreczkach lub hermetycznych pojemnikach, a jedną w szczelnym pojemniku na żywność. Z tego pojemnika odsypuj dzienną porcję karmy. Kiedy karma z pojemnika się skończy, umyj go dokładnie, wysusz, a następnie przesyp zawartość z woreczka próżniowego lub hermetycznego pojemnika. To samo powtórz z 3 porcją po skończeniu się 2. Potem kup karmę na kolejny miesiąc i powtórz wszystkie czynności.

Jeśli kupujesz większe opakowanie, które ma starczyć na 2 lub nawet 3 miesiące, masz trochę więcej pracy: podziel karmę na miesięczne porcje – 2 z nich zamknij w większych, hermetycznych opakowaniach, a jedną podziel na mniejsze ilości, starczające na 10 dni. Z tymi mniejszymi postępuj tak, jak opisaliśmy powyżej, czyli w przypadku miesięcznego zapasu.

Pamiętaj: przy każdym otwarciu pojemnika próżniowego wpuszczasz do niego powietrze, które powoduje utlenianie się kwasów tłuszczowych, czyli potocznie mówiąc, jełczenie. Dlatego, aby zapobiegać temu zjawisku warto dzielić większe ilości karmy na odpowiednio mniejsze porcje.

Facebookmail